Skip to content

Italia alla Carta

Włochy jedni kochają, drudzy nienawidzą, ale nikt nie potrafi przejść obok nich obojętnie.

O Włoszech Południowych, a zwłaszcza o Neapolu mówi się, ze jest to niebezpieczne i chaotyczne miasto. Nie będę zaprzeczać, ze nie widziałam w Neapolu kilka szemranych miejsc , ale czy nie dotyczy to każdego większego miasta na świecie? Co do chaotyczności, no cóż, ilość bodźców (kolory, dźwięki, rytm życia mieszkańców) może na pierwszy raz przytłaczać. Moja rada, dla Was nie uprzedzajcie się, bo w tym chaosie jest sens, a pod nim kryje się piękne miasto ze wspaniałymi mieszkańcami.

 

Osiem razy w ciągu dnia, z portu Napoli Beverello wypływają promy na Capri (czas rejsu, około 1 godzina) Na tej górzystej wyspie, zbudowanej z wapiennych skał, położone są tylko dwa miasta ( Capri i Anacapri) Turyści tłumnie, ściągają na wyspę, żeby cieszyć się śródziemnomorskim klimatem i wspaniałymi widokami. Połączenie błękitu morza, z wapiennymi skałami, niezliczona ilość, kwiatów, drzew cytrynowych, zostają w pamięci. Wyspa z pewnością jest romantyczna i zasługuje na miano wyspy pięknych pejzaży.

 

Około 40 minut pociągiem, z Piazza Garibaldi dojedziecie również do Caserty.  Nieopodal stacji kolejowej, w odległości pieszej, położony jest Pałac Królewski, zbudowany dla dynastii Burbonów. Był to największy pałac i prawdopodobnie największy budynek wzniesiony w XVIII w. w Europie. Na zwiedzanie wnętrza Pałacu oraz parku z akweduktem Vanvitelli’ego zarezerwujcie sobie cały dzień i załóżcie wygodne buty. Do przejścia jest kilka kilometrów pałacowych korytarzy i parkowych alejek.

Z Pałacem w Casercie, związanych też jest kilka współczesnych ciekawostek. To tutaj, aż dwukrotnie, kręcone były sceny Gwiezdnych  Wojen. Pierwszy raz w I Części – Mroczne Widmo – Caserta „zamieniła się” w Pałac Królowej Amidali z Naboo, a drugi raz w II części – Atak Klonów – stanowiły filmowy Pałac Królowej Jamilli. Pałac miał tez jeszcze kilka innych filmowych epizodów. Znacie go między innymi w „Mission Impossible III ” czy w „Aniołach i Demonach” wystąpiły te miejsca, które w Rzymie okazały się niedostępne, np. watykańskie komnaty.

 

 

Będąc w Neapolu nie wyobrażam sobie, nie pojechać do Pompei, miasta muzeum. Pompeje założone w VII w. p.n.e. były świetnie funkcjonującym i nowoczesnym jak na te czasy miastem leżąca u stóp potężnego wulkanu Wezuwiusza. Po raz pierwszy miasto zostało zniszczone przez niego w 62 roku. Mieszkańcy potrafili się jednak podnieść po tej tragedii i odbudowali miasto. Siedemnaście lat później, z tego samego powodu czas w Pompejach zatrzymał się na zawsze. Erupcja wulkanu nieprzerwanie trwała 3 dni, niszcząc miasto i uśmiercając jego mieszkańców. Pył wulkaniczny, zasypał miasto i utrwalił niektóre ciała ludzi, zwierząt, różne przedmioty i budowle.

 

 

Na koniec zostawiłam sobie sprawcę tego całego zamieszania – Wezuwiusza.
Po raz pierwszy, widziałam go, jako dziecko, na widokówce z Neapolu. Teraz mogę potwierdzić, że na szczyt stożka, z pewnością warto się potrudzić.
Ja wybrałam trasę Pompeje-Wezuwiusz-Pompeje. W budynku dworca kolejowego, można kupić bilety na 3 godzinna wycieczkę na wulkan. Trasa podzielona jest na trzy etapy. Pierwszy pokonuje się autobusem drogą asfaltową, do stacji nr 1. Etap drugi, to ok 30 minutowa jazda terenową ciężarówką, szutrową drogą w Parku Narodowym. Drogą krętą, wśród drzew, klonów, dębów, olch i brzóz, ciężarówki wyjeżdżają coraz wyżej, a roślinność się zmienia, aż w końcu, nie widać nic poza okruchami skalnymi, piaskiem i skałami wulkanicznymi ( tufem) w przeważającym kolorze czarnym i czerwonym. Jak się już człowiek zmęczy i wyjdzie na sam szczyt Wezuwiusza, oczy cieszą, wspaniała panorama Zatoki Neapolitańskiej, a przy dobrej pogodzie widać nawet pobliskie wyspy. Potem do tego wrażenia dochodzi zapach siarki i widok dymu wydobywającego się z krateru. Wtedy człowiek uświadamia sobie, ze spaceruje po jednym z pięciu najgroźniejszych wulkanów Świata. Niestety nie mogłam się tym cieszyć długo, dlatego że zrobiła się pogodowa apokalipsa. Silny wiatr i deszcz uniemożliwiał swobodne poruszanie się i wszyscy turyści, zostali ewakuowani do stacji niższych.

 

 

Żeby choć trochę wyobrazić sobie, ogrom zniszczeń , jaki niesie ze sobą erupcja wulkanu, zapraszam na film z 1944 roku, nakręcony pod Wezuwiuszem.

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi